fantazje seksualne

I

Jestem z policji i aresztuję cię, ponieważ widzę że wyglądasz podejrzanie, masz gębę podejrzaną bardzo i ruchy podejrzane niemniej, zachowujesz się nerwowo, jestem z policji, wyciągam pałę i walę cię w ryj, aresztuję cię, aresztuję cię w imieniu prawa, występuję jako stróż porządku, bardziej niż stróż anioł, bo anioł nie ma pały. Walę cię w ryj raz jeszcze, zakuwam cię w kajdanki, w dyby, rzucam cię na ziemię, kopię cię w brzuch, łamię ci wszystkie żebra jednym kopem, robię to dla twojego dobra, żebyś już nigdy nie pomyślał o wyglądaniu podejrzanie czy rozglądaniu się na boki zbyt nerwowo. Pomyślisz? Nie pomyślisz, wiem to, dlatego jeszcze dla pewności kopię cię w ryj, wybijam ci wszystkie zęby, mój but mierzy głębokość twoich ust. Nie ruszasz się, więc nie ruszasz się podejrzanie, gęba też lepiej, bo gęby nie ma, tylko ja mam brudne buty, brudne jak jasna cholera, na szczęście jest jeszcze jedna para taka sama, nie ruszona, w domu albo na komendzie, nie pamiętam. Nie ruszam cię już więcej, zawieramy niewypowiedziany pakt o nieagresji, o przyjaźni, myślę że mógłbyś do mnie kiedyś wpaść, moglibyśmy być kumplami, teraz jako porządny obywatel będziesz budził mniej podejrzeń niż kostka brukowa, niż waga w supersamie, niż niewinne oczy niepokalanie poczętego dziecka sąsiadów. Idę sobie, trochę cię zostawiam ale to bardziej ty zostawiasz mnie, bez podziękowania idziesz sobie, coraz mniej cię jest, więc nie patrzę, bo robi mi się przykro.

II

Jak lubię to robić? Lubię w sposób brutalny ale jednocześnie wyznaczywszy wcześniej granice, w sposób psychologiczny podchodząc do zagadnienia, korzystając z kobiecej intuicji. Jako kobieta nowej generacji, nie generacji nic, tylko generacji coś, generacji dużo, wiem, jak w konsumpcjonistycznym raju hedonizmu odnaleźć swoje ja, paląc kadzidełka, czytając mój ulubiony miesięcznik Wróżka, zwłaszcza strony poświęcone podświadomej stronie naszych poczynań w nawiązaniu do najnowszych osiągnięć medycyny naturalnej oraz strony z opowiadaniami z życia wziętymi, opisującymi smutny los kobiet, które granic wyznaczyć nie umieją.
Lubię kiedy bierzesz mnie za włosy, zatapiasz swoją rękę w gęstwinie mojej, ciągnąc lekko do tyłu - nie za mocno, żeby nie zburzyć mojego poczucia bezpieczeństwa, nie naruszyć mojej godności, nietykalności, niezbywalnego prawa człowieka do ustalania siły nacisku. W moim dobrze dobranym biustonoszu czuję się kobieco i pewnie, sutki sterczą mi do góry, pokazują rejony gwiazdy polarnej, bez względu na pozycję. Znam różne triki, delikatnie pieszczę twoje jądra, ponieważ wiem, jak niewiele kobiet przywiązuje do tego wagę, i jaką przyjemność sprawia mężczyźnie ten rodzaj zabawy, wiem to z artykułów w prasie i na stronach dla młodych kobiet. Za radą Cosmo nie biorę do buzi, włączam za to muzykę która ma cię pobudzić do działania, żebym była boginią i czuła się jak księżniczka, jak przy pierwszej komunii, w białej sukience i z loczkami zakręconymi dzień wcześniej przez fryzjerkę, obsypana brokatem i cukierkami. Wtedy ty eksplodujesz z pożądania, ponieważ moje taktyki odnoszą skutek dodatni, sprawdzone przez ekspertów i psychologów klinicznych, seksuologów i osoby ogólnie doświadczone, słynące z mądrości.
Po wszystkim opisuję moje przeżycia w formie krótkiej noty na forum dla młodych, przebojowych kobiet. Wszystkie dziewczyny mi zazdroszczą, jedna mówi że jej misiek nie poszedłby na coś takiego, wtedy inne wyzywają ją od zaścianka i zabobonu, czuję satysfakcję jako ta, której się udało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz